Boazeria angielska dołem!

—

by

in

·

Chcieliście kiedyś coś zmienić, ale tylko trochę w wystroju Waszego domu? Wprowadzić nowy element designu, ale bez wielkiego remontu? Ja tak ostatnio miałam i to była świetna okazja, żeby zrobić boazerię angielską w salonie 🙂

Co to jest boazeria angielska?

Boazeria angielska to klasyczna, dekoracyjna okładzina ścienna, która wykańcza dolną część ściany, zazwyczaj do wysokości od 80 do 120 cm. Składa się z paneli, często w formie prostokątnych ramek i płycin, z ozdobnymi listwami na górze i na dole. Wywodzi się z angielskich domów i ma funkcję zarówno estetyczną (dodaje elegancji i rytmu), jak i praktyczną (chroni ściany przed zabrudzeniami). 

Ten opis pochodzi od AI, ale w pełni się z nim zgadzam. Jak widzicie po zdjęciach realizacji wybrałam wariant prosty, który będzie pasował do wielu wnętrz.

Research

Moja ściana

Chcę zrobić boazerię angielską na jednej ścianie o długości 562 cm i wysokości 260 cm.

Chciałabym, żeby boazeria sięgała do wysokości 110 cm.

Na ścianie mam dwa gniazdka pojedyncze oraz klaster 4 gniazdek telewizyjno-internetowo-elektrycznych.

Jakie elementy ma boazeria angielska?

Boazeria angielska składa się z listew przyklejonych do ściany.

U góry znajduje się wieniec, który jest przyklejony w poziomie i może skłądać się z kilku różnych listew, z których ostatnia to listwa wieńcowa pełniąca rolę dekoracyjną.

Na dole znajduje się listwa przypodłogowa (którą ja już mam przyklejoną).

Listwy pionowe będziemy nazywać środkowymi, przeważnie są rozłożone symetrycznie, co określony odcinek ściany.

Z czego mogą być zrobione listwy?

Oryginalnie boazeria angielska była zrobiona z drewna, ale obecnie stosuje się płytę MDF, która jest lżejsza, tańsza i łatwiejsza w obróbce.

And the plan for now is… / Plan na teraz…

Kupię listwy z MDFu.
Chociaż kocham drewno to i tak będę tę boazerię malować, więc nie będzie go widać.
Czy można kupić gotowy zestaw listew?

Tak, można kupić gotowy zestaw. Przeważnie jest to zestaw o określnej wysokości i szerokości, więc jeżeli takie Ci pasują to nic nie stoi na przeszkodzie. Z mojego researchu jednak wynika, że nawet przy kupnie zestawu będę potrzebne docinki listew, ponieważ ściana nigdy nie ma długości równej wielokrotności zestawu, więc jeżeli trzeba docinać to żadna różnica czy dotnę 3 listwy czy 10 🙂 Im bardziej skomplikowana ściana (narożniki, zakręty, gniazdka) tym mniej taki zestaw będzie pomocny.

Dodatkowo takie zestawy wychodzą drożej niż zakup paneli i pocięcie ich samemu.

And the plan for now is… / Plan na teraz…

Listwy dotnę sama do potrzebnej długości.
Czym to dotnę? Co będzie jak dotnę to krzywo? Czy ktoś może mi to dociąć na wymiar?

Jeżeli zrobię to sama, to na pewno dotnę krzywo i z tym trzeba się pogodzić, bo robię to pierwszy raz i samodzielnie przy ograniczonych narzędziach.

Użyję mojego ulubionego prezycyjnego narzędzia do cięcia drewna, które kocham nad życie i nie wyobrażam sobie bez niego żadnego projektu stolarskiego, czyli piły japońskiej 🙂

Swoją kupiłam na Allegro za 149 złotych. producent to firma Shogun i jest to piła Dozuki (tzw. grzbietnica). Jej ostrze jest cienkie a ząbki drobne, więc wchodzi w drewno jak w masło i się nie blokuje. Niesamowita satysfakcja 🙂

Przy listwach z MDF jednak zbyt długie listwy można zeszlifować papierem ściernym (najlepiej 80, a jeżeli dotniemy trochę za krótko i pojawi się szpara to można do jej wypełnienia użyć akrylu, gotowej szpachli albo kitu do drewna, więc błędy będą i są sposoby, żeby je naprawić 🙂

Należy też kupić o jedną lub dwie listwy więcej, żeby nie pluć sobie w brodą. Wysyłka takich listew jest droga, bo to towar gabarytowy, więc warto mieć jedną lub dwie w zapasie.

Można dociąć listwy w Castoramie na dziale stolarnia. Ostatnimi czasy docinałam tam różne listwy, deski, blaty, również te nie kupione w ich sklepie i robią to bez problemu. Mogą być drewniane lub z MDFu. Jedyne ograniczenie jest takie, że wycinany element końcowy nie może być mniejszy niż 10 cm x 50 cm. Jedna uwaga to cena, bo jedno cięcie materiału (jeden przejazd piły) nie kupionego w ich sklepie to ok. 9 zł.

Edit: Widzę na stronie Lameo, że można dodać usługę cięcia do koszyka, za każde cięcie wychodzi 4 zł i zakupione u nich panele zostaną przyciętę na określoną długość. Realizacja takiego zamówienia potrwa 4-5 dni roboczych.

And the plan for now is… / Plan na teraz…

Do cięcia listew użyję piły japońskiej. Na bank coś dotnę krzywo, więc użyję papieru ściernego albo akrylu w zależności od napotkanego problemu 🙂
Mam już na tej ścianie listwę przypodłogową i co teraz?

To akurat super 🙂 Część projektu już jest gotowa 🙂

Moje listwy mają przekrój prostokąta, wysokość 8 cm i grubość 1.6 cm, więc pasują do ogólnego stylu boazerii.

W przypadku innych listew na przykład frezowanych (patrz poniżej) może to nie pasować. Listwy boazeryjne mają określoną grubość, więc jeżeli będzie ona większa niż grubość listwy przypodłogowej na górze zrobi się uskok. W takim przypadku rekomenduję wymianę listew przypodłogowych na prostokątne lub użycie listew boazeryjnych w tej roli, Listwy boazeryjne jednak mają przeważnie grubość do 1 cm, więc należałoby zrobić inspekcję szczelin dylatacyjnych między podłogą a ścianą, żeby zobaczyć czy ten centymetr wystarczy, żeby je przykryć.

And the plan for now is… / Plan na teraz…

Obecne listwy przypodłogowe zostają i będą częścią designu 🙂
Jak zamontować listwy do ściany?

Można na klej montażowy Mamut (słyszałam też, że T-Rex też działa, ale jestem wierna Mamutowi ;)) albo na taśmę dwustronną do ścian (lubię tę Extreme, bo w życiu potrzebne są emocje ;)).

Przy tak dużym projekcie taśma będzie jednak wychodzić drogo, bo będzie jej potrzebne sporo. Jedna rolka kosztuje ok. 30 zł i ma długość 1.5-2 m. Każda listwa środkowa ma ok. 1 m długości, więc strzelam, że jedna rolka taśmy wystarczy na 3 takie listwy. Nie chcę nawet liczyć ile kosztowałaby taśma na moją ścianę przy 12 listwach 🙂

Mamuta zużyłam ok. 2/3 tubki, która kosztowała mnie ok. 36 złotych, więc wraz z kupnem pistoletu do kleju zamknęłam się w cenie dwóch rolek taśmy 🙂

Moje doświadczenie pokazuje, że przy demontażu rzeczy przyklejonych do ściany na Mamuta odchodzi trochę tynku, więc trzeba się przygotować na małe szpachlowanie (o tym też napisze bloga :)), jednakowoż… Ostatnio zrywałam ze ściany obrazki przyklejone na taśmę dwustronną i również odeszły z tynkiem, także tego 🙂

And the plan for now is… / Plan na teraz…

Do przyklejenia listew użyję kleju montażowego Mamut.
Jakiego koloru ma być boazeria? Czym ją pomalować?

Beżowa 🙂 Podobno najmodniejszy kolor w tym sezonie, czyli muślinowy beż.

Będę malować ceramiczną farbą do ścian Flugger Dekso 5 , bo można malować w każdym kierunku, dowolnym wałkiem, a na koniec po drugiej warstwie i tak wychodzi równo i pięknie 🙂 W moim przypadku kolor wymieszany z NCSa to S1005-Y80R.

Czy powyżej chcę tapetę czy może inny kolor?

Nie wiem, nie mogę się zdecydować, więc na ten moment maluję całą ścianę na jeden kolor.

And the plan for now is… / Plan na teraz…

Cała ściana zostanie pomalowana na jeden kolor beżowy NCS S1005-Y80R. Boazeria angielska będzie dawała ścianie “teksturę”.

And the plan for now is…

SKdjfhlsdf

No dobra, to zaczynamy…

Potrzebne narzędzia i materiały

Listwy DIY z MDFu – Producentem takich listew jest firma Lameo. Jedna listwa ma 207 cm długoście 10 cm szerokości i 1 cm grubości.

  • Ja zamówiłam 10 listew (29.99 zł za sztukę) co daje 299.90 zł
  • klej Mamut (35.49 zł za sztukę)
  • Przesyłka kurierska 44.99 zł
  • SUMA: 380,38 zł

Piła japońska (zakupiona wcześniej za 149 zł)

Pistolet/wyciskacz do kleju (miałam w domu, ale jeżeli ktoś nie ma, to wydatek rzędu 10-20 zł)

Uchwyt do papieru ściernego i papier 80 i 240 w taśmie (komplet ok. 30 zł)

Ekierka stolarska (jeżeli planujecie więcej takich projektów to warto ok. 19 zł na Allegro) albo linijka/miarka

Poziomica przynajmniej 50 cm ( ok. 25 zł)
Taśma malarska (dowolna) (ok 20 zł)
Ołówek
Krok po kroku

Zaczęłam od przyklejenia pierwszej listwy górnej wieńcowej zaczynając od lewego brzegu ściany. W moim przypadku wieniec składał się tylko z tej jednej listwy. Nie trzeba jej docinać, bo ściana na 550 cm.

Na ścianie zaznaczyłam sobie wysokość górnego końca listwy i z pomocą poziomicy narysowałam sobie ołówkiem kreskę, do której będę przystawiać listwę.

Wycisnęłam klej na jedną listwę i przyłożyłam do ściany zgodnie z narysowana linią.

Poprosiłam męża, żeby przyłożył poziomicę i sprawdził czy na pewno jest poziomo. Po kilku puknięciach tu i tam, gdy było równo nakleiłam taśmę malarską, by utrzymać panel w jednym miejscu póki klej nie złapie.

Drugą listwę poziomą przykleiłam identycznie z prawej strony, również nie była potrzebna docinka.

Zauważyłam pierwszy problem: na łączeniu dwóch paneli powstał uskok. Nie jest to związane z grubością listew czy ich niedoskonałościąm tylko z grubością warstwy kleju. Polecam jednak rozsmarować klej na panelu, żeby nie było takiej sytuacji.

W moim przypadku wzięłam papier ścierny 80 na uchwyt i wyrównałam ten uskok. Po pomalowaniu nie widać, że cokolwiek tam było 🙂

Ścierajcie wzdłuż listwy lekko dociskając, a później wygładźcie papierem 240.

Ostatnią listwę trzeba było dociąć do pożądanej długości, więc zabrałam się do pracy.

Wyznaczyłam długość listwy i narysowałam ekierką linię.

Trzymając ekierkę przejchałam piłą kilka razy po linii wzdłuż ekierki, żeby stworzyć rowek.

Odsunęłam ekierkę i zaczęłam piłować starając się nie przechylać ostrza.

Idealne cięcie 🙂

Okazało się, że docięta listwa ma idealną długość, więc ją przykleiłam dumna z siebie 🙂

Listwa górna przyklejona 🙂

Jak się pewnie domyślacie dalej było już tylko dotnij i wklej, ale trzeba było jeszcze podjąć jedną decyzję…

Co ile centymetrów naklejać listwy środkowe (pionowe)?

Ściana ma 562 cm szerokości.

Chciałabym żeby na początku i na końcu ściany była listwa środkowa, więc rozpoczynam od przyklejenia listwy po lewej stronie.

Następnie odmierzam sobie gdzie są gniazdka i robię szkic. Załozyłam wstępnie, że odległość między listwami to 40 cm, pasowało to do położenia dwóch pierwszych gniazdek i dodatkowo ostatnia listwa po prawej stronie wychodziła prawie symetrycznie, bo ostatnia odległość ma 42 cm, co się zupełnie gubi. Widać, że 40 cm wydaje się idealne.

Jedyny problem to klaster gniazdek. Jedna z listew będzie akurat przechodzić przez te gniazdka, więc będzie ją trzeba dociąć. Z racji tego, że wydarzy się to za kanapą, postanowiłam zrealizować plan czterdziestu centymetrów.

Listwy środkowe – doklej i wklej

Na koniec wyglądało to tak.

Każdą listwę doklejałam do górnej i ściany taśmą malarską, żeby nie opadała w trakcie schnięcia kleju i sprawdziło się to genialnie.

Na koniec zostawiłam sobie rzeczoną docinkę wokół gniazdek i wyszło to nawet nieźle 🙂

Ach ta piła, ona potrafi wszystko prosto uciąć 🙂

Malowanie

Do malowania tej ściany zabierałam się chyba ze trzy dni. Wiedziałam, że będę musiała odsunąć wszystkie meble i tak żyć przez co najmniej dwa dni, żeby pierwsza i druga warstwa zdążyła wyschnąć.

Było jeszcze gorzej, bo zaczęłam malować 10 listopada od boazerii, która nagle nabrała charakteru – miłe uczucie 🙂 a skończyłam 13 listopada, bo 11-ego w Święto niepodległoścu skończyła mi się farba w połowie ściany przy pierwszej warstwie. Także taka historia 🙂

Po pierwszej warstwie ma boazerii 🙂

Na takim etapie skończyła mi się farba 🙂

Wreszcie piękny koniec i meble na swoim miejscu 🙂

Koszt metamorfozy

Większość narzędzi potrzebnych do metamorfozy miałam już zakupione wcześniej do innych projektów, więc ich nie będę wliczać do podsumowania, ale ich koszt gdybym musiała je kupić to dodatkowe ok. 260 złotych.

Panele, wysyłka i klej montażowy 
Koszt: 380.38 zł

Farba Flugger Dekso 5 pojemność 2.8 litra (wystarcza na 22 m2 dwuwarstwowo) - ja musiałam dokupić, bo wczesniej z tego pojemnika malowałam przedpokój. Gdybym zaczęła pojemnik na tej ścianie na pewno by wystarczyło i jeszcze zostało. 
Koszt: 249 zł

Wałki i kuwety do malowania polecam zakupić w Action, mają dobrą jakość i cenę.

Koszt metamorfozy z mojej strony to 630 złotych

Koszt metamorfozy, gdybym musiała kupić wszystkie narzędzia to 890 złotych.

Czy zrobiłabym to ponownie?

Tak, bez wahania. Wygląda to bardzo ładnie i dzięki temu salon nabrał charakteru i przytulności. Jest to też element, którym będzie łatwo manipulować (malować, tapetować itp.), żeby zmienić charakter pomieszczenia, więc w końcu obudzi we mnie kreatywność.

Mam nadzieję, że podoba Wam się efekt końcowy, bo mi bardzo 🙂

Jak wy wykorzystalibyście takie panele w swoim domu?

Polecam zostawiać pomysły w komentarzu pod tym wpisem lub na moich social mediach 🙂

Comments

Leave a Reply


Leave a Reply